Sebastian Ginter kończy piłkarską karierę. „Bałtyk to klub mojego życia”

Po wielu latach związanych z piłką nożną Sebastian Ginter podjął decyzję o zakończeniu swojej zawodniczej kariery. Wieloletni zawodnik Bałtyku Koszalin pożegnał się z klubem, kolegami z drużyny, sztabem szkoleniowym oraz kibicami, dla których przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci niebiesko-białych barw.

Sebastian Ginter to zawodnik, którego historia jest nierozerwalnie związana z Bałtykiem Koszalin. Jak sam podkreśla, klub był dla niego czymś więcej niż tylko miejscem gry.

Nie ma takich słów, którymi mógłbym się pożegnać z klubem mojego życia. Klubem, w którym spędziłem, z przerwami, kilkanaście lat – napisał Sebastian w swoim pożegnaniu skierowanym do Bałtykowej Rodziny.

Zawodnik wielokrotnie wracał do Bałtyku Koszalin, który zawsze traktował jak swój dom. Ostatni powrót miał miejsce zimą 2026 roku. Mimo 30 lat i bardzo odmłodzonej kadry zespołu klub zaproponował Sebastianowi dalszą współpracę. Ostatecznie pomocnik zdecydował się zakończyć swoją przygodę z piłką na tym etapie.

Ważna część historii awansu Bałtyku Koszalin

Ostatnie pół roku było dla Sebastiana Gintera wyjątkowe. Wspólnie z zespołem Bałtyku Koszalin walczył o upragniony awans do III ligi. Był to cel, na który klub i całe środowisko czekały przez wiele lat.

Doświadczony zawodnik podkreślił, że mimo chwil zwątpienia cała drużyna wierzyła w sukces i dawała z siebie wszystko. Efektem była realizacja historycznego celu – powrót Bałtyku Koszalin na trzecioligowy poziom po czterech latach przerwy.

Udało nam się wrócić po czterech latach do III ligi. Uznałem, że moja misja dobiegła końca – podkreślił Sebastian Ginter.

Jego charakter, doświadczenie oraz zaangażowanie były ważnym elementem zespołu, który zakończył sezon 2025/2026 awansem do Betclic 3. Ligi.

Podziękowania dla trenerów, zawodników i kibiców

Sebastian Ginter w swoim pożegnaniu podziękował wszystkim osobom, które towarzyszyły mu podczas wieloletniej przygody z Bałtykiem Koszalin – trenerom, kolegom z drużyny oraz kibicom.

Szczególne słowa skierował do prezesa Mariusza Lenartowicza, który przez wiele lat wspierał go zarówno sportowo, jak i poza boiskiem.

Bałtyk Koszalin dał mi wszystko. Mam nadzieję, że chociaż w lekkim stopniu udało mi się odwdzięczyć – napisał były już zawodnik naszego klubu.

Sebastian, dziękujemy za wszystkie lata spędzone w niebiesko-białych barwach, za walkę, charakter i przywiązanie do herbu Bałtyku Koszalin. Dziękujemy za emocje, których dostarczyłeś kibicom oraz za wkład w sukces, jakim był awans do Betclic 3. Ligi.

Życzymy Ci powodzenia w kolejnym etapie życia. Mamy nadzieję, że od teraz będziesz wspierał Bałtyk Koszalin już z trybun Stadionu ZOS „Bałtyk” przy Andersa.

To nie pożegnanie. Do zobaczenia!