Komunikat Klubu

Współpraca trenera Mateusza Kaźmierczaka z pierwszym zespołem Bałtyku Koszalin dobiegła końca. Trener objął funkcję pierwszego szkoleniowca 9 grudnia 2024 roku, przejmując zespół po Łukaszu Korszańskim, i od tego momentu prowadził drużynę w rozgrywkach ligowych oraz w Pucharze Polski.

Pod jego kierownictwem Bałtyk rozegrał:

  • w IV lidze:
    • 25 spotkań zakończonych zwycięstwem, 3 remisy oraz 5 porażek
      (sezon 2024/2025: 15–1–1, sezon 2025/2026: 10–2–4)
  • w Pucharze Polski ZZPN:
    • 3 zwycięstwa i 2 porażki
      (sezon 2024/2025: 3–1, sezon 2025/2026: 0–1)

Sezon 2024/2025 drużyna ukończyła na 3 miejscu, z dorobkiem 77 punktów. Wyższe lokaty zajęły: Biali Sądów (78 pkt.) oraz mistrz rozgrywek, Polski Cukier Kluczevia Stargard (92 pkt.).

Klub Bałtyk Koszalin składa trenerowi Mateuszowi Kaźmierczakowi podziękowania za wykonaną pracę, zaangażowanie i profesjonalizm podczas całego okresu współpracy. Życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej.

Mateusz Kaźmierczak:

Decyzja o zakończeniu mojej współpracy z drużyną przyszła szybko, może nawet zbyt szybko, by zdążyć zamknąć pewne sprawy na boisku i poza nim. W ostatnich dniach padło wiele słów, nie zawsze łatwych do przyjęcia, również tych o tym, że mecze przegrywa się już w szatni. Chciałbym jednak dopowiedzieć coś, co zawsze powtarzałem: trener ma prawo wymagać. I ja wymagałem. Nie mogłem i nie chciałem pozwalać na bylejakość, brak zaangażowania czy odkładanie odpowiedzialności na później. Taka praca nie prowadzi do rozwoju ani indywidualnego, ani zespołowego. Młodzi, ambitni zawodnicy dawali ogrom energii. Z tą częścią drużyny pracowało mi się świetnie, bo chłonęli wskazówki, reagowali na wymagania i nie bali się podnosić poprzeczki. Ale jest też w drużynie grupa bardziej doświadczonych zawodników i to naturalne, że to właśnie oni powinni ciągnąć zespół, dawać przykład, nadawać ton w trudnych momentach. Powiem to bardzo delikatnie, ale jasno: ta odpowiedzialność musi być przez nich wzięta mocniej i wyraźniej, bo na takim poziomie to od nich zaczyna się charakter drużyny.

Wiem, że macie możliwości, by zrobić ten krok – wystarczy chcieć.

Zwolniono mnie w momencie, gdy sezon trwa, a przecież piłkarski rok to ciągła praca, kolejne etapy, których nie miałem okazji dokończyć. To trudne uczucie kończyć coś, co dla mnie jeszcze trwało. Żegnając się z drużyną, powiedziałem jedno: ze mną czy beze mnie i tak osiągniecie zamierzony cel. Jesteście zbyt dobrą drużyną, by było inaczej. Wystarczy wziąć się w garść i solidnie przygotować do rundy rewanżowej. I tego Wam szczerze życzę. Otrzymałem wiele życzliwych wiadomości od zawodników z drużyny – to dla mnie szczególnie ważne. Co więcej, odezwali się także ludzie z klubów, z którymi rywalizowaliśmy. To pokazuje, że mimo sportowej walki potrafimy okazywać sobie szacunek i widzieć w sobie ludzi, którzy wykonują swoją pracę najlepiej, jak potrafią.

Życzę Bałtykowi powodzenia w walce o cel, który od początku pozostawał taki sam, dla mnie również.

Jednocześnie informujemy, że prowadzone są końcowe przygotowania związane z prezentacją nowego szkoleniowca. Nazwisko trenera, który poprowadzi zespół w przygotowaniach do rundy wiosennej oraz podczas jej inauguracji, zostanie ogłoszone przed świętami.